Dzień 3
Z bursy wyjechaliśmy o 8, a z Grudziądza dopiero po 9. Mieliśmy problemy z wyjazdem z miasta, i kiedy w końcu nam się to udało, trafiliśmy na inną niż zaplanowana przez nas trasę. Poskutkowało to nadłożeniem paru kilometrów, co nie było nam zbytnio na rękę, jako że i tak mieliśmy do pokonania duży dystans. Przed 12 minęliśmy Wąbrzeźno, w którym zrobiliśmy małe zakupy, a następnie zatrzymaliśmy się na leśnej polance aby się posilić i przeczekać najgorsze słońce. Po odpoczynku ruszyliśmy dalej, i tak dojechaliśmy do Golub-Dobrzy (nie wiem jak to odmieniać). Przez zamieszanie z mapą wyjechaliśmy z niego (niej? ich?) w złym kierunku, o czym niestety zorientowałem się dopiero po przejechaniu 5km. Wkurzeni na siebie wróciliśmy się i pojechaliśmy dalej, już we właściwym kierunku. Około 16 zacząłem przysypiać, zjechaliśmy więc na pół godzinki, żebym mógł się zdrzemnąć. Resztę trasy pokonaliśmy już bez większych przeszkód i około 20.30 przekroczyliśmy granice administracyjne Włocławka. Podczas przejazdu przez tamę zatrzymaliśmy się na chwilę aby zrobić zdjęcie, po czym pospieszyliśmy w stronę noclegu.
Dojechaliśmy o 21, i po konsultacjach z właścicielem lokalu byliśmy zmuszeni udać się na miasto do bankomatu. Po powrocie zjedliśmy i poszliśmy spać.
Dystans dnia: 142km
Dystans całkowity: 304km


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz