Dzień 1
Wyruszyliśmy z Chwaszczyna parę minut po 8. Do Żukowa towarzyszył nam dość mocny wiatr z prawej, poza tym pogoda była optymalna. Za wyjazdem z Żukowa zaczęło kropić, a jak wjeżdżaliśmy do Borcza to już konkretnie lało. Założyliśmy foliowe płaszcze i postanowiliśmy zajechać na pierwszą napotkaną stację benzynową aby przeczekać deszcz. Po wypiciu kawy w barku na stacji przy wyjeździe z Borcza ruszyliśmy dalej, jako że przestało padać. Niestety po paru minutach jazdy znowu poczuliśmy pierwsze krople i po chwili znowu się rozpadało. Deszcz gonił nas prawie do samej Nowej Karczmy, potem pokazało się słońce, a lekki wietrzyk zapewnił nam spokojną i przyjemną jazdę. W ten sposób zajechaliśmy do Zblewa, gdzie w Gminnym Ośrodku Kultury zapytałem się o noclegi w okolicy. Bardzo uczynne pracujące tam Panie poleciły nam nocleg u Pani Jolanty Bary w Bytoni. Aby tam trafić musieliśmy 4km zboczyć z trasy, ale było warto; mamy fantastyczne warunki w cenie 30zł od osoby. Teraz odpoczywamy, jutro pewnie koło 9 będziemy wyruszać, mamy do przejechania około 70km. Trasa była przyjemna, ale przez bardzo dużą część czasu jechaliśmy pod górę, co było dość męczące. Łącznie przejechaliśmy dzisiaj 88km ze średnią prędkością 16,66km/h. Zmęczeni, ale szczęśliwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz