środa, 13 marca 2013

Białe szaleństwo!

Może zacznę od przeprosin za dwudniową przerwę w postach, miałem parę spraw na głowie i nie wyrobiłem się, żeby je napisać.
 Od paru ładnych lat byłem całkowitym przeciwnikiem zimy, nie bawiło mnie już rzucanie śnieżkami, lepienie bałwanów i zjeżdżanie na sankach, narzekałem tylko na to, że zimno i mokro. Wczoraj zmieniłem nieco zdanie na ten temat, po tym, jak przyjaciółka namówiła mnie na wypad na górkę, w celu pozjeżdżania na plastikowych workach. Dawno się tak nie ubawiłem, spędziliśmy tam 2 godziny i mimo, iż wróciłem przemoczony i zziębnięty, to nie żałuję, i dzisiaj wybieram się ponownie, mam nadzieję, że w większym gronie znajomych :)
Zawsze starałem się cieszyć chwilą i nie odmawiać sobie drobnych przyjemności, więc teraz zastanawiam się, jak mogłem przez jakieś 6/7 lat nie iść ani razu na sanki, w końcu to taka frajda :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz